Skip to main content Skip to footer

Harbeth

Harbeth M40.5 XD2

Monitory Harbeth Monitor 40.5 XD2 to dźwięk najbliższy nagraniu jak to tylko możliwe, w komforcie Twojego własnego pomieszczenia odsłuchowego. Zaawansowana trójdrożna konstrukcja korzystająca z całej wiedzy Harbetha w dziedzinie techniki głośnikowej.

M40.5 XD2 idą krok dalej od modelu, który odniósł światowy sukces - M40.3 XD2. Zapierający dech w piersiach realizm, głęboki bas, wybitna przejrzystość - brzmienie tych kolumn zapewnia niezrównane przeżycia. Nawet tym, którzy słyszeli już wszystko. 

Precyzja odwzorowania w całym zakresie, głębia emocji i swoboda przekazu. Kolumny Harbeth M40.5 XD2 wynoszą jakość brzmienia Harbeth na poziom dotychczas nieosiągalny.

Przygotuj się na dźwięk, którego wcześniej sobie nawet nie wyobrażałeś.

Technologia membran RADIAL4

Sercem modelu M40.5 XD2 jest nasza technologia membran RADIAL4™, innowacyjne rozwiązanie zapewniające wyjątkową szczegółowość dźwięku.

Podstawą jakości brzmienia kolumn Harbeth jest nasze mistrzostwo w dziedzinie tworzenia głośników. Nasze pionierskie badania dotyczące rozwoju materiału membrany, pozwoliły nam wyznaczyć kolejny poziom odniesienia dla całej branży: technologia RADIAL4™ to prawdziwa rewolucja w kwestii ilości detali odtwarzanych przez głośnik.

Unowocześniona zwrotnica

Wewnątrz wszystkich kolumn linii XD2 znajduje się udoskonalona zwrotnica. Rezultatem wprowadzonych zmian jest nie tylko wierniejsze odwzorowanie tonalne ale i większa głębia i przejrzystość brzmienia, co pozwala uzyskać słuchaczom pełniejsze wrażenie osobistego uczestnictwa w wydarzeniach muzycznych.

Forniry najwyższej jakości

Do produkcji naszych kolumn, starannie wybieramy jedynie forniry najwyższej jakości. Dzięki temu każda z nich nie tylko oferuje doskonałe brzmienie ale i wyróżnia się ponadczasową elegancją. Każda partia forniru jest poddana dokładnej inspekcji, co wynika z naszej koncentracji na najdrobniejszych detalach. W rezultacie, wszystkie kolumny Harbeth, zapewniając wybitny dźwięk, są wyjątkowym uzupełnieniem wizualnym każdego wnętrza.

Harbeth M40.5 XD2

Recenzje

Recenzja Harbeth M40.5 XD2 w Highfidelity.pl

Głos Sinatry słyszany przez M40.5 XD2 wciąż miał ten sam uwodzicielski charm i jedwabiste wykończenie, ale teraz wyraźniej pokazane zostało frazowanie, dokładniej akcentowane były końcówki słów, rzecz absolutnie priorytetowa dla tego artysty, dla którego dykcja była równie ważna, jak tonalność. Smyczki w You Go To My Head pokazane zostały w lepiej zdefiniowanej przestrzeni. Niby wciąż słychać je było w nieco „osobny” sposób niż sekcję dętą, ale teraz akustyka pomieszczenia, którą przecież dzielili, była bardziej jednorodna, lepiej „obejmowała” cały występ.

Generalnie – jest wyraźniej. Jak mówię, nie przez jaśniejszą część pasma odpowiedzialną za wyrazistość. Tutaj rzecz idzie o, powtórzę, wyższą rozdzielczość. Nie jest to zmiana „epokowa” i jak „dzień i noc” czy coś w tym rodzaju, byłoby to dziwne. Różnica jest jednak znacząca i zmieniająca sposób odbioru muzyki. Wydaje się bowiem, że dźwięków jest więcej, szczególnie na górze pasma.

TO PROSTE: HARBETHY M40.5 XD2 są obiektywnie najlepszymi kolumnami tej firmy w jej czterdziestokilkuletniej historii. To również jedne z najlepszych kolumn przeznaczonych do średniej wielkości pomieszczeń, jakie znam. Są przy tym wycenione bardziej niż skromnie – gdzie indziej za dźwięk tej klasy trzeba zapłacić dwa, a nawet trzy razy więcej. Ale to już rzecz typowa dla tego angielskiego producenta, coś jak „stempel”.

To pełnopasmowe kolumny o niesamowitej dynamice i wspaniałej rozdzielczości. Ich tonalność jest zadziwiająco spójna i ustawiona dość nisko. Kreują też trójwymiarowy obraz przestrzenny o dużej głębokości sceny. Różnią się od M40.1 w kilku ważnych aspektach. Są mniej wybaczające, a ich balans tonalny ustawiony jest wyżej. „Górka” na basie jest tu wyrównana, a wyższy środek pasma nie jest wycofany. To rasowe monitory studyjne, które nie mają jednak nic wspólnego z mechanicznym brzmieniem większości tego typu konstrukcji. Są pełne pasji i energii.

Odsuwając subiektywne uwarunkowania z przyjemnością mogę jednak powiedzieć, że najnowsza wersja kolumn Monitor 40 jest doskonała. Pięknie vintage’owa w wykonaniu i wyglądzie, ale zaskakująco nowoczesna w brzmieniu. A może to inne firmy zdały sobie sprawę, co jest w dźwięku najważniejsze i zaczęły nawiązywać do tego co BBC wiedziała już w latach 60.? – Może i jedno, i drugie. Dlatego od nas, z całego serca, ˻ GOLD FINGERPRINT ˺, nasze najwyższe wyróżnienie dla produktów z samego topu.

Link do recenzji: Harbeth M40.5 XD2 – Highfidelity.pl

Recenzja Harbeth M40.3 XD w Hi-Fi i Muzyka

Z przyjemnością słuchałem orkiestry Duke’a Ellingtona, który zawsze dbał, by w jego muzyce dużo siędziało. Polecam ścieżkę dźwiękową do filmu „Anatomia morderstwa” w reżyserii Otto Premingera z 1959 roku. Muzyka Ellingtona jest tak sugestywna, że buduje własną dramaturgię, nawet bez obrazu na ekranie. Słuchana w zremasterowanej wersji z plików 24/96 sprawia wrażenie, jakby została nagrana współcześnie. Każda solówka jest dokładnie zdefiniowana, a na scenie łatwo wyodrębnić sekcje instrumentów. Wydaje się, że można to zrobić z dokładnością do decymetra. Tak precyzyjnie kreślą przestrzeń brytyjskie monitory. Kiedy sięgnąłem po nagrania wokalistek, swoją rolę zaznaczyły przetworniki średniotonowe. Diana Krall z płyty „This Dream of You” śpiewała tak blisko mikrofonu, że usłyszałem, jak otwiera usta, zanim wyartykułowała pierwszą głoskę. Orkiestra wydała mi się wyraźniejsza, niż kiedy słuchałem na innych głośnikach. Ascetyczna aranżacja „Acoustic Album No. 8” Katie Meluy uwydatniła matową barwę jej głosu i umiejętność tworzenia kameralnego nastroju. Mimo skupienia uwagi na nastrojowej opowieści mogłem śledzić akompaniujące jej gitary i fortepian. Melancholijny wokal Melody Gardot z „Sunset In The Blue” ukoił mnie tak skutecznie, że gotów byłem porzucić spisywanie wrażeń i zanurzyć się w morzu dźwięków, kreowanych przez muzyków i realizatora Ala Schmitta. Duet Melody i portugalskiego wokalisty Antonio Zambujo w „C’est magnifique”, słuchany cicho nocną porą, przyniósł w tle wiele orkiestrowych szczegółów, miłą dla ucha gitarę akustyczną i niemal wyszeptane romantyczne zwierzenia. Ciekawostką był dla mnie nowy album grupy Korn – „Requiem”. Realizator zadbał, żeby w kaskadzie gitarowych riffów nie zaginął wokalista, a perkusja wyraźnie podkreślała rytm, co Harbethy dokładnie odmierzyły. Ściana dźwięków nie zawaliła się nawet przy dość dużej głośności. Nowoczesne r’n’b w wykonaniu Mary J. Blige z płyty „Good Morning Gorgeous” dało wgląd w miksturę rapowanych pokrzykiwań, generowanego elektronicznie basowo-perkusyjnego rytmu, gramofonowego skreczowania i wieloplanowych partii wokalistki-raperki. Ciekawe i rzadkie przeżycie. I okazuje się, że na M40.3 XD można słuchać każdej muzyki.

W otwierającym „Kind of Blue” Milesa Davisa utworze „So What” pierwsze dźwięki należą do kontrabasu i fortepianu. Wcześniej wydawało mi się, że są zbyt ciche, by usłyszeć niuanse akordów. Cykające w tle czynele również sprawiały wrażenie, jakby realizator zapomniał podciągnąć suwaki. Harbethy zrobiły z tym porządek, co pokazuje, że potrafią wyraźnie oddać nawet ciche dźwięki i nie wymagają przy tym zwiększania głośności. Chwila z elektroniką w wykonaniu duetu Yello ukazała wszechstronność zestawów głośnikowych i wyobraźnię Borisa Blanka w nakładaniu kolejnych warstw syntezatorów i elektronicznych efektów. Lepiej niż kiedykolwiek zabrzmiało basowe wypełnienie. Z takim dopaleniem muzyka z płyty „Point” zyskała moc i wigor. Pomruki Dietera Meiera, wokal czy melodeklamacje wybrzmiały nadspodziewanie soczyście. Solowy album pianisty Jana Lisieckiego „Night Music”, jak sam tytuł wskazuje, jest przeznaczony do wieczornych odsłuchów. Jest przy tym tak dobrze nagrany, że słychać oddech fortepianu i otaczającą go przestrzeń. Zachwyciła mnie również młoda kanadyjska wiolonczelistka Elinor Frey, grająca wczesne włoskie koncerty barokowe. Zależnie od kompozytora i utworu wybierała większą wiolonczelę, skonstruowaną współcześnie na wzór instrumentu Stradivariusa, albo mniejszy niemiecki instrument z epoki, grający wyżej. Przyjemnie było się wsłuchiwać, jak różnie brzmią te wiolonczele i z jakim pietyzmem Elinor gra swoje partie na tle orkiestry. To nagranie ostatecznie mnie przekonało, że Monitory 40.3 XD są uniwersalne i zyska z nimi każdy repertuar. O ile oczywiście został nagrany przynajmniej poprawnie. Bo jeśli muzycy lub inżynier dźwięku poszli na skróty, to Harbethy rzetelnie to pokażą.

Link do recenzji: Harbeth M40.3 XD – Hi-Fi i Muzyka

Harbeth M40.5 XD2

Nagrody

Harbeth M40.5 XD2 – Highfidelity.pl – Wyróżnienie GOLD Fingerprint

Odsuwając subiektywne uwarunkowania z przyjemnością mogę jednak powiedzieć, że najnowsza wersja kolumn Monitor 40 jest doskonała. Pięknie vintage’owa w wykonaniu i wyglądzie, ale zaskakująco nowoczesna w brzmieniu. A może to inne firmy zdały sobie sprawę, co jest w dźwięku najważniejsze i zaczęły nawiązywać do tego co BBC wiedziała już w latach 60.? – Może i jedno, i drugie. Dlatego od nas, z całego serca, GOLD FINGERPRINT, nasze najwyższe wyróżnienie dla produktów z samego topu.

Link: Harbeth M40.5 XD2 – Highfidelity.pl – Wyróżnienie GOLD Fingerprint

Harbeth M40.3 XD – Hi-Fi i Muzyka – Wyróżnienie Roku 2023

Różnicują niuanse stylów gry tak wyraźnie, że szybko stajemy się znawcami interpretacji dzieł klasycznych. Dzięki M40.3 XD zyskuje każda muzyka, a w wielu przypadkach będziemy mile zaskoczeni dostrzeżeniem nowego dźwięku czy urodą brzmienia tego lub innego instrumentu. Za kolumny podłogowe tej klasy zapłacilibyśmy zapewne dwa-trzy razy więcej. A i tak dzieło Alana Shaw w średnicy pasma okazałoby się bliższe muzycznej prawdy.

Link: Harbeth M40.3 XD – Hi-Fi i Muzyka – Wyróżnienie Roku 2023

Harbeth M40.5 XD2

Dane techniczne

Harbeth

Cennik

Cennik Harbeth

Harbeth

Dealerzy

Dealerzy Harbeth

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Dowiedz się jak używamy plików cookies w naszej Polityce Prywatności.