Skip to main content Skip to footer

Air Tight

Air Tight ATM-2

Air Tight ATM-2

Recenzje

Recenzja Air Tight ATM-2 w Soundrebels.com

W duecie Japończycy stawiają bowiem na zaskakującą równowagę tonalną oraz umiar tak we wspomnianym czarowaniu własną lampowością, jak i rozleniwiającą eufonią. To raczej konkretne i koherentne, rzetelne granie, w którym każdy, najmniejszy element pasuje do misternej układanki i zna swoje miejsce w szeregu. O dziwo szorstkie, rockowe albumy w stylu „Is This The Life We Really Want?” Rogera Watersa i „Spirit” Depeche Mode wcale przez to stonowanie nie tylko nie straciły pazura, co wręcz nabrały odpowiedniej surowości i autentyczności. Jeśli dodamy do tego fenomenalny wgląd w głąb tak nagrania, oraz kreowanej przez lampowce sceny okaże się, że z Air Tightami nie wiadomo kiedy i jakim sposobem znaleźliśmy się bliżej prawdy i nieco studyjnej estetyki niżbyśmy mogli się na wstępie tego spotkania spodziewać.

Gdy bywając u dystrybutora pytałem o sparing testowy z końcówką mocy ATM-2, zawsze otrzymywałem odpowiedź, że tylko w komplecie z przedwzmacniaczem ATC-2, co z racji częstych występów u potencjalnych klientów tego ostatniego kilkukrotnie oddalało planowany test. Cóż, nie wiedząc dlaczego podejmująca decyzję instancja tak się upiera, zwieszałem nos na kwintę i grzecznie czekałem. I gdy nadeszła wiekopomna chwila, proces testowy jak na dłoni pokazał mi, dlaczego ten dość długi czas oczekiwania nie był czasem straconym. Analizując zaistniałe przypadki nausznie przekonałem się, że komplet pod względem oczekiwanych przeze mnie i wielu potencjalnych nabywców potrafił wprowadzić do dźwięku coś, bez czego system oparty o szklane bańki byłby może nie jedynie namiastką, gdyż sama końcówka przy delikatnym przeniesieniu ciężaru i szybkości dźwięku o oczko wyżej również oferowała w fonii szczyptę czaru lampy, ale dalekim od oczekiwanego punktem „G”. Owszem, zdaję sobie sprawę, że efekt soniczny ze szczuplejszymi kolumnami wypadłyby lepiej, jednak wbrew oczekiwaniom rezygnacja z grającego ciepłem lamp przedwzmacniacza powodowała natychmiastowy powrót do pełnego seta, gdyż pozorne zyski w jednym aspekcie przynosiły zbyt wiele strat w odbiorze całości. Prezentowane komponenty w założeniach mają się uzupełniać i stwierdzam z całą stanowczością, że to robią. A to, że gdzieś po drodze zagrały inaczej niż mam ze swojego systemu na co dzień, jest ewidentną winą testowej przypadkowości. Dlatego za podjętą z przeciwnościami losu walkę i nie oddanie pola przeciwnikowi zestawowi ATC-2/ATM-2 należą się brawa.

Link do recenzji: Air Tight ATM-2 – Soundrebels.com

Recenzja Air Tight ATM-2 w Hi-Fi i Muzyka

Dwie cechy japońskiej końcówki podbiły moje serce: równowaga tonalna i przejrzystość. Zwłaszcza tę pierwszą należy uznać za nie lada wyczyn, ponieważ góra ATM-2 jest rozciągnięta w kosmos i tak intensywna, że trudno uwierzyć w jej spoistość z niższymi pasmami. Japończycy najpierw na własne życzenie znaleźli się w arcytrudnej opresji, po czym mistrzowsko z niej wybrnęli. Uzyskali rzadko spotykaną różnorodność i dźwięczność górnych rejestrów. Dzieje się tu tyle, że nasze uszy – miast się buntować – doceniają to bogactwo i czerpią satysfakcję z jego odbioru. Diabeł tkwi w szczegółach i to właśnie one określają przynależność do danej kategorii jakościowej. Im jest ich więcej, ale płynnie wtopionych w przekaz i niezniekształconych, tym wyżej oceniamy sprzęt. Air Tight przekazuje ich mnóstwo, a to, że nie popada w rozjaśnienie, zawdzięcza właśnie brakowi zniekształceń i zrównoważeniu wysokich tonów świetnej klasy dołem. Takiej obfitości i masy po lampowej końcówce z Japonii się nie spodziewałem.

Mimo niekwestionowanej analityczności zachowuje ogromną kulturę i spójność, które najbardziej doceniamy w długim użytkowaniu. Air Tight potrafi zrobić mocne pierwsze wrażenie, ale ważniejsze, że potrafi je utrzymać przez kolejne miesiące, a pewnie i lata. No i ta klasa, z jaką zareagował na wpięcie w system ultra high-endowego Takumi K-15… Słychać było od razu, że dzieje się coś niezwykłego. Dla ModWrighta KWA 150 Signature Robert Koda był za dużym wyzwaniem. Dla Air Tighta – godnym partnerem. Takich zestawień chciałoby się słuchać częściej, bo gwarantują niezwykle wyrafinowane doznania.

Przepięknie wykonana, bogato wyposażona i znakomicie brzmiąca końcówka mocy. Muzykalność osiągnięto w sposób najtrudniejszy, ale i dający słuchaczowi najwięcej satysfakcji – poprzez czystość, rozdzielczość i naturalność. Ta recepta nigdy się nie przeterminuje. ATM-2 to klasyka w najlepszym wydaniu.

Link do recenzji: Air Tight ATM-2 – Hi-Fi i Muzyka

Recenzja Air Tight ATM-2 w Hi-Fi i Muzyka

We wszystkich gatunkach wzmacniacz spisywał się bardzo dobrze. Jego brzmienie jest dźwięczne, płynne, a przy tym rozdzielcze, pełne blasku i dynamiki. Najniższe rejestry są wystarczająco głębokie i dyskretnie zaokrąglone od dołu. Kiedy trzeba, potrafią zagrzmieć. Może nie zabijają uderzeniem jak z mocnych tranzystorów, niemniej gdy pojawią się w nagraniu, są barwne i nigdy nie dudnią w niekontrolowany sposób. Ich szybkość i energia zaskakuje. Pamiętajmy, że mamy do czynienia z lampą, jednak taka prezentacja dołu pasma w większości „budżetowych” wzmacniaczy, wykorzystujących tę technikę, jest nieosiągalna. Zapewne przyczyna leży w niezwykłych transformatorach głośnikowych.

Podsumowując charakter brzmienia tego niezwykłego wzmacniacza, porównałbym go do koloru szarego. Konstruktorom wybitnych urządzeń chodzi najczęściej o to, żeby brzmienie w pierwszych chwilach nie zwracało na siebie uwagi przerysowanymi efektami. Żeby było możliwie naturalne i neutralne – ani czarne, ani białe.
Air Tight ATM-2 to wzmacniacz stworzony dla wielbicieli bardzo dobrego tranzystora, którzy jednak kochają poświatę lamp. Jego atutem jest też kompatybilność – większość kolumn nie będzie dla niego wyzwaniem.

Po kilku godzinach wygrzewania rozpocząłem odsłuch. Już pierwsze takty Allegro koncertu na wiolonczelę Dworzaka, w wykonaniu Berlińskiej Orkiestry Filharmonicznej pod batutą Herberta Karajana (DGG), zabrzmiały przekonująco. Bogaty, pełen detali dźwięk mile mnie zaskoczył. Gdy przyszła kolej na partię Mścisława Rostropowicza, byłem zauroczony. Usłyszałem świetną równowagę między majestatyczną orkiestrą a głębokim tonem wiolonczeli. Nie jestem pewien, ile w tym zasługi samego nagrania, a ile wzmacniacza, nie ulega jednak wątpliwości, że dźwięk był świetny!

Reasumując, Air Tight ATM-2 jest najlepszym znanym mi wzmacniaczem na KT88. Jego wysoka moc (80 W/kanał) jest w stanie wysterować nawet niezbyt wydajne kolumny. Barwa dźwięku i mikrodynamika są wzorcowe. Air Tight wyleczył mnie z uprzedzeń. Ciastko z kremem. Wzmacniacz jest piękny dla oka i dla ucha. Mam ochotę nie zwracać go właścicielowi. Może zapomniał, może ma amnezję? Pakowanie kartonów nie jest łatwe…

Link do recenzji: Air Tight ATM-2 – Hi-Fi i Muzyka

Recenzja Air Tight ATM-2 w Highfidelity.pl

Wzmacniacz pana Miuro jest niezwykle uniwersalnym urządzeniem. Stara się zniknąć za nagraniem, przede wszystkim jeśli chodzi o dynamikę. Bo to ona, w połączeniu z mocnym, dobrze różnicowanym basem, zwraca uwagę przede wszystkim. Zwykle to pięta achillesowa wzmacniaczy lampowych, którą można przemóc, podłączając do nich systemy głośnikowe o wysokiej skuteczności. Znacząco poprawiamy wówczas mikrodynamikę, jednak dynamika w skali makro zmienia się niewiele. ATM-2 brzmi natomiast dynamicznie z klasycznymi kolumnami. Polega to na dodaniu do przekazu „skali”, czyli czegoś, co definiuje poczucie naturalnych wymiarów instrumentów i wykonawców.

Brzmienie jest głębokie i treściwe, nie tylko samo uderzenie dźwięku i jego podtrzymanie, ale także to, co się dzieje poza dźwiękiem, w pauzach. Tak dobre różnicowanie, bo to o nie chyba chodzi, osiągane jest przez wyjątkowo dobre zgranie czasowe – to dlatego obrazowanie, pokazywanie relacji przestrzennych, są z ATM-2 naturalne, wciągające. 

Wzmacniacz równie dobrze zagra każdy rodzaj muzyki. Nie znalazłem niczego, co by brzmiało źle. Urządzenie potrafi zorganizować wewnętrznie przekaz, porządkując go i różnicując. Daje to wrażenie spokoju i porządku. Przekaz nie jest jednak uspokojony, ani spowolniony. To jeden z nielicznych wzmacniaczy z lampami KT88, który łączy ich nasycenie, masywność i ciepło oraz klarowność. Choć wydaje się, że dźwięk nie jest zbyt selektywny, to wiadomo jednak, że jest wyraźny. Zwykle to synonimy, tutaj – nie. ATM-2 gra więc dynamicznie, wyraźnie. Z mniejszymi składami dochodzi do tego również ciepło. Dlatego też Gould brzmiał tak wyjątkowo. Fortepian miał aksamitną powierzchnię, ale i uderzenie, atak; zupełnie w osobnym planie słychać było zaśpiew pianisty – nie przeszkadzał, nie rozpraszał. Całość można było odebrać, jak na koncercie, gdzie wszystkie „pozamuzyczne” elementy mogą wprawdzie być niezamierzone, tworzą jednak atmosferę naszego współuczestnictwa w czymś jednostkowym i ulotnym. Niewielki, pięknie wykonany wzmacniacz o dużym, esencjonalnym dźwięku. Perfekcyjne wykonanie.

Link do recenzji: Air Tight ATM-2 – Highfidelity.pl

Air Tight ATM-2

Nagrody

Air Tight ATM-2 – Hi-Fi i Muzyka – Wyróżnienie Roku 2015

Japoński wzmacniacz nie boi się grać głośno i bardzo trudno wprowadzić go w clipping. Potrafi także zaproponować nasycony dźwięk przy niewielkim wychyleniu potencjometru. Muzykalność osiągnięto w sposób najtrudniejszy, ale i dający słuchaczowi najwięcej satysfakcji – poprzez czystość, rozdzielczość i naturalność. ATM-2 to klasyka w najlepszym wydaniu.

Link: Air Tight ATM-2 – Hi-Fi i Muzyka – Wyróżnienie Roku 2015

Air Tight

Cennik

Cennik Air Tight

Air Tight

Dealerzy

Dealerzy Air Tight

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Dowiedz się jak używamy plików cookies w naszej Polityce Prywatności.