Brinkmann Tonearm 12.1
Recenzje
Recenzja Brinkmann Tonearm 12.1 w Highfidelity.pl
Położyłem więc na talerzu Soular energy Raya Browna i po dłuższej chwili stwierdziłem, że chyba faktycznie coś w tym jest. Mistrzostwo Raya Browna prezentowane było pięknie – kontrabas w jego rękach wydawał się być żywą, zwinną bestią, oferującą nadzwyczajne bogactwo dźwięków, szybkość ataku, długie, „drewniane” wybrzmienia i tylko... w kilku momentach znowu miałem to uczucie, że: o tu właśnie powinno być jeszcze ciut niżej, jeszcze mocniej. Pozostało mi poczekać na zmianę ramienia i wkładki i sprawdzić, czy i wówczas owo wrażenie pozostanie, czy może zniknie. Gdy więc przyszło do zmiany powtórzyłem sobie Patricię Barber jeszcze na ramieniu 10.0 z Π, a kilkanaście minut potem zagrałem ją znowu już na 12.1 z wkładką EMT-ti. Jeszcze lepsza stabilność całego obrazu, precyzyjniejsze umieszczenie każdego elementu w konkretnym punkcie sceny, nieco żywsze, jeszcze bardziej skrzące się dźwięki na górze pasma i... Tym razem już brak owego wrażenia, że na samym dole nie wszystko jest aż tak dobrze, jak być powinno.
Trudno nazwać propozycję Helmuta Brinkmanna tanią, ale w porównaniu do produktów innych marek Bardo, nawet z ramieniem 12.1, nie jest aż tak drogi, oferując brzmienie, któremu nawet wielu maszynom droższym od niego trudno będzie dorównać. Jeśli gotowi jesteście Państwo wydać na gramofon sporo, ale nie szalenie dużo, to Bardo wydaje się być jedną z najciekawszych propozycji na rynku, taką, z którą można spędzić resztę audiofilskiego życia. Bezwzględna rekomendacja z mojej strony!
Link do recenzji: Brinkmann Tonearm 12.1 – Highfidelity.pl
Recenzja Brinkmann Tonearm 12.1 w Highfidelity.pl
I wszystko to Taurus zrobił bezbłędnie, a ja siedziałem przykuty do fotela chłonąc, doskonale mi przecież znane, nagranie i wstrzymując oddech, by nie zgubić ani jednej nuty. W TAKI sposób ten krążek został u mnie zagrany do tej pory ledwie kilka razy, zwykle źródłem był mój J.Sikora, a towarzyszyły mu najlepsze systemy, jakie u mnie gościły. Taurus z ramieniem 12.1 i Air Tight Opus 1 nie tylko odczytywał wszystko, co zapisane jest w rowku, najdrobniejsze nawet detale i subtelności, ale i prezentował je w nadzwyczajnie czysty, klarowny, poukładany sposób.
Link do recenzji: Brinkmann Tonearm 12.1 – Highfidelity.pl
Recenzja Brinkmann Tonearm 12.1 w The Absolute Sound
The ’arm used on the Taurus for this review was the Brinkmann 12.1, while the cartridge was the Brinkmann Pi. The Pi is essentially a custom-made effort with a Benz Micro moving-coil generator at its core, and I have to say it was very impressive. I worked for the U.S. distributor of Benz, and also retailed the product for many years. The Pi is more neutrally balanced than the “regular” Benz wood-bodied models, reminding me more of the nude Benz SLR Gullwing than the richer/sweeter wood varieties. I found myself very comfortable from the get-go with the ’arm and cartridge, and had no pressing reason to make changes. I have no religious views regarding 12″ versus 9″ ’arms, though I understand the strengths and weaknesses of each (tracking error advantage of the longer ’arm versus structural advantages of a short one). My general predisposition is to favor simple, short, well-constructed ’arms, but the Brinkmann 12.1 was a part of one of the most satisfying vinyl experiences I’ve had in my home. If you told me you were giving me the Taurus with that cartridge and that ’arm, I’d simply say, “thank you” and proceed to play and enjoy records.
Link do recenzji: Brinkmann Tonearm 12.1 – The Absolute Sound
Recenzja Brinkmann Tonearm 12.1 w Fidelity Online
Als kleiner Service, falls Sie schon mit der Maus über dem „Kaufen“-Button kreisen und sich fragen, ob der Brinkmann der bestmögliche Arm ist, eine kurze Antwort: Ja, klicken Sie ruhig.
Eine amtliche Produktion aus der Goldenen Ära aufgelegt, meinethalben Exile On Main Street – und mit der Kombi 12.1 und 2M Black geht die Post ab. Da kann auch der TT5, der aufgrund seines deutlich geringeren Preises mildernde Umstände genießt, gleichwohl er hinsichtlich Disziplin und Abtastsicherheit versucht, Schritt zu halten, nicht mehr mit. Er klingt enger, zögerlicher, weniger fließend. Das zeigt sich noch stärker, wenn man den abgespeckten Tangentialarm aus Erlangen mit dem da Vinci aus selbem Haus kombiniert. Der Brinkmann hingegen spielt damit herausragend souverän, eine traumhafte Kombination, die perfekt die Balance zwischen sachlich und emotional hält. Daneben kann sich auch der Genuin Point als „konstruktiver Hybrid“ oder stabilisierter Einpunkter schön in Szene setzen. Er erreicht zwar weder ganz die Freiheit des Mørch noch die fast selbstlose Neutralität des Brinkmann, findet aber einen sehr einnehmenden Kompromiss zwischen Auflösung und musikalischem Fluss. Gerade wenn es nervös und zerfasert wird wie bei „Shake Your Hips“ oder „Sweet Black Angel“ – ich bin immer noch beim ollen Stones-Album in der remasterten Version von 2010 –, überzeugt der 12.1 zweifellos durch seine penible Übersicht. Selbst der Mørch kann sich der rohen Energie des schmutzigen Blues nicht entziehen und geht steil, er schwebt frei auf einer Umlaufbahn, während der Brinkmann unbeirrt wie auf Schienen durch die Rille pflügt. Dieses Bild charakterisiert die beiden fantastischen Tonarme Mørch DP-8 und Brinkmann 12.1 eigentlich ganz gut.
Herauszuheben bleiben nur die auch in der größeren Übersicht über analoge Eindrücke, die man so am Wegesrand aufschnappt, schier unglaublichen dynamischen Fähigkeiten des 12.1. Insgeheim hoffe ich, dass mein Firebird ihm dabei hilft und somit auch einen Anteil trägt, denn sowohl fein- als auch grobdynamisch setzt diese Kombination eine mächtige Referenz. Hinsichtlich seiner Verarbeitung gebührt dem 12.1 – wie auch allen anderen Brinkmann-Komponenten – ohnehin Sonderstatus. Wahrscheinlich liegt da am Ende der feine Unterschied zwischen „austauschbar hervorragend“ oder „sehr gut“ und „einmalig perfekt“.
Link do recenzji: Brinkmann Tonearm 12.1 – Fidelity Online
Recenzja Brinkmann Tonearm 12.1 w Hi-Fi Voice
Audiofily oblíbená norská zpěvačka a skladatelka Kari Bremnes dbá o zvukovou stránku svých nahrávek minimálně stejně, jako o tu hudební. „Spor“ z výběru „Burmester Selection Vol. 1“ (2017 | nahráno 2001 | InAkustik | INAK 78041 2LP) má rytmickou, důraznou basovou linku a Brinkmann napříč sestavami poskytuje ultra pevný, utažený, přesně ohraničený zvuk, zejména s obdobně laděnými přenoskami Goldenberg. Nejsou tu žádné „vinylové efekty“, jako mohutnost, nadýchanost nebo velká vřelost a sytost. Basy nedominují, jsou zaříznuté, konkrétní a tuhé, fyzické. Jestliže máte rádi svůj gramofon bublavý a šťavnatě okouzlující, tak raději jinde – zde je místo jen pro to, co bylo zachyceno do záznamu.
To vlastně platí i ve středním pásmu. Když jsme poslouchali starou, ale přesto skutečně hezkou nahrávku „Day-O“ Harryho Belafonta („Calypso“ | 2017 | nahráno 1956 | WaxTimeRecords | 772215), nadchla nás vysoká transparentnost systému (takže víte, že jde o starou nahrávku s jistými limity), parádní vzdušnost a skvělé rozlišení (pročež vytěžíte i z takového záznamu až překvapující množství informací). Hudba má energii, pevnost a přesto jaksi civilní, kultivovaně přirozený styl. Do středního pásma ani trochu nezasahuje nějaký mechanický hluk, tiché pasáže jsou prostě a jednoduše tiché, bez hukotu nebo šumu.
Právě strukturální pevnost v kombinaci s nerozkolísanými otáčkami stojí za minimem ovlivnění možností přenosek, též na nejvyšších frekvencích bylo v „Take Five“ (The Dave Brubeck Quartet | „Time Out“ | 2012 | nahráno 1959 | Vinyl Lovers | 6785403) všechno potřebné a chtěné, v excelentní čistotě a znělosti. Gramofon prostě zajišťuje, že přenoska a elpíčko vyniknou na maximum svých možností. Tady bylo naprosto jednoduše slyšel rozdíly mezi oběma osazenými přenoskami a přesto u obou byla reálně perfektní textura, detail, pevnost i rychlost. Taurus drží jehlu v drážkách prakticky dokonale.
Nic se nerozsype ani při vysokých hlasitostech, kdy posloucháte dynamičtější hudbu typu „The Peppery Man“ Natalie Merchant („ELAC 95 Years“ | 2021 | nahráno 2009 | InAkustik | INAK 78131 2LP). Přestože místnost byla plná energie, všechno je saturované a rozhýbané, gramofon odvádí svou práci dál s bohorovným klidem, bezmála netečný a tím opět ponechávající klid na práci pro přenosku. Zvuk tak byl výbušný, živý, rychlý a utažený, neovlivněný mechanickou nejistotou. Dynamické vzepětí ve vokálním i basovém pásmu ustojí systém s naprostým klidem. Přednes přesto není prvoplánově efektní, nemá tu typickou mohutnost a měkkost, je svou přesností spíše k nerozeznání od špičkového digitálu – tedy čistý a přesný.
Link do recenzji: Brinkmann Tonearm 12.1 – Hi-Fi Voice
Recenzja Brinkmann Tonearm 12.1 w HiFi News
The final swap-around of the session saw me re-connecting the leads from my phono preamplifi er to the 12.1 tonearm with its EMT-Ti cartridge, and this proved to be something of an ear-opener. The relative lack of soundstage width I had noted with the 10.0 arm was suddenly a faint memory since the Brinkmann now fi lled the width of my room with a superbly cavernous recreation of the studio. The character of the music seemed to shift back a gear slightly, with the 12.1 having a more relaxed feeling to it, rather than the more up-front presentation offered by the 10.0 – which is not to say it was in any way soporifi c. Rather, it made songs such as Deacon Blue’s ‘When Will You (Make My Telephone Ring)’ from their Raintown album [CBS 450549 1] clearer, whereas with the 10.0 in charge this track was a little splashy sounding.
Some of this was of course down to the cartridge, as a subsequent swap across between the two arms revealed. The EMT-Ti defi nitely added smoothness and a slightly more cerebral hint of authority to proceedings, but it was never less than joyously musical and rhythmically profi cient. On the other hand, the 12.1 tonearm was responsible for the superb opening-up of the soundstage and could still rock with the best of them when fi tted with my own Ortofon cartridge. In the past I have found some 12in arms to be a little over-smooth for my taste, particularly when heard alongside their 9in or 10in brethren, but the Brinkmann 12.1 strikes a very capable sonic balance and was thus my preferred choice of the two pick-up arms evaluated
Link do recenzji: Brinkmann Tonearm 12.1 – HiFi News
Recenzja Brinkmann Tonearm 12.1 w Stereophile
While the Kuzma 4Point still maintains an edge in terms of bass weight and authority, the 12.1 had two things going for it that, at least on the Spyder, bettered the 4Point, or at least made for a more attractive sound. One was the 12.1's lusciously velvet midrange. The other was the delicacy and nimbleness of the bass. It didn't have the 4Point's slam or dynamic expression, but with some recordings it made the 4Point sound somewhat lead-footed. If you listen mostly to classical or acoustic jazz and you're willing to give up that last bit of bottom-end slam and push-you-back-in-your-seat weight, I'd go with the 12.1 on the Spyder.
Link do recenzji: Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile
Brinkmann Tonearm 12.1
Nagrody
Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2021

Link: Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2021
Brinkmann Tonearm 12.1 – Hi-Fi Voice – REFERENCE - Platinová nota

Je to prostě „úplně normální gramofon“, který ale v jednom každém detailu funguje tak, že jen stěží si představit, že byste měli nějakou nutkavou potřebu někdy chtít víc. Motor a přímý náhon zajišťují stabilitu otáček, přesný rytmus a energii, dobře navržené rameno umožňuje přenosce velmi precizně „držet linii“ a jako celek fungují excelentně.
Link: Brinkmann Tonearm 12.1 – Hi-Fi Voice – REFERENCE - Platinová nota
Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2020

Link: Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2020
Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2020

Link: Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2020
Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2019

Link: Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2019
Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2019

Link: Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2019
Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2018

Link: Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2018
Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2018

Link: Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2018
Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2017

Link: Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2017
Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2017

Link: Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2017
Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2016

Link: Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2016
Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2016

Link: Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2016
Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2015

Link: Brinkmann Tonearm 12.1 – Stereophile – Recommended Components 2015
Zobacz także
Brinkmann
Cennik
Cennik Brinkmann Audio
Link: Cennik Brinkmann Audio
Brinkmann
Dealerzy
Dealerzy Brinkmann Audio
Link: Dealerzy Brinkmann Audio