W tym pokoju na jakość odtwarzanej muzyki uwagę zwróciło wiele osób – po doświadczeniach z poprzednimi konstrukcjami John DeVore, apetyt rósł… tym bardziej że zdjęcia, jakie pokazywał przed monachijską wystawą autor ze swojej pracowni na Nowojorskim Brooklynie, były wielce obiecujące.

Nawiązanie do tradycji było oczywiste: wysoka skuteczność, papierowy przetwornik oraz kształt, który najstarsi audiofile pamiętają ze znamienitych, wstawianych w róg pokoju, zestawów. Wśród miłośników takiej formy prezentacji, poprzedni Orangutan O/96 wzbudzał zachwyt – teraz mogło być tylko lepiej. Zgodnie z obowiązującym trendem jednym ze źródeł był gramofon. Jeśli się nie mylę, widziałem go w tym roku w dwóch miejscach: Frank Schröder to wielka postać wśród miłośników analogu, a jego – z wyglądu – nieskomplikowane ramiona uchodzą wśród wielu za niedościgniony wzorzec jakości. Tu, podobnie jak u Johna – siła leży w prostocie. Dla miłośników cyfrowych plików przygotowano DAC Maestro – mało znanej, francuskiej firmy AudioMat oraz ich wzmacniacz AudioMat Solfege. Wszystko spięto kablami Tellurium.

Najnowsza konstrukcja John DeVore spełniła oczekiwania miłośników jego sposobu pojmowania zagadnienia doskonale grających zestawów głośnikowych. Orangutan O/Reference to oczywiście wysoka skuteczność (98dB) oraz charakterystyczny projekt. Tym razem mogliśmy posłuchać systemu, w którym obok nowych, nieco zmodyfikowanych Orangutanów pojawiły się wolnostojące, aktywne moduły subbas. Wykorzystano w nich 11-calowy przetwornik z aluminiową membraną oraz identycznie wyglądający – pasywny radiator. Wzmacniacz o mocy 700 W posiada w pełni regulowaną zwrotnicę, umożliwia także zmianę fazy oraz korekcję częstotliwości dla 20 Hz i 35 Hz.