AMAROK – premiera albumu The Storm

Najnowsza płyta Michała Wojtasa i jego progresywnej formacji AMAROK to propozycja nieoczywista i zarazem wyjątkowa. Nieoczywista, bo po świetnie przyjętym poprzednim albumie HUNT, zespół po raz kolejny udowadnia, że ten – bądźmy szczerzy – mało popularny gatunek, jakim jest muzyka progresywna, można bez problemu przemycić do świadomości, pewnego szerszego grona odbiorców.

 

Być może spodziewaliśmy się płyty podobnej do HUNT, ale tym razem otrzymujemy nagranie, które – jak mówi sam autor – powstało z nieco innego powodu. Nieoczywista wartości płyty The Storm polega także na tym, że ta muzyka zmusza nas do głębszej refleksji. W warstwie tekstowej poprzedni album był momentami – przejmujący. The Storm zdecydowanie bardziej oddziaływać ma na wyobraźnię. Te dźwięki są bowiem muzycznym tłem do spektaklu, a taniec bez muzyki praktycznie nie istnieje, więc podczas odsłuchu samoczynnie przywołujemy ruch jako formę, która tę muzykę ma uzupełniać. Brak wpadającego w ucho, przebojowego refrenu, można potraktować jako zaletę. Nie schlebia to gustom przeciętnego odbiorcy, bo AMAROK zapatrzony jest w kierunku znacznie węższego grona fanów i nie zaspokaja jednocześnie prymitywnej potrzeby tupania nogą przy skocznej melodii następującego po zwrotce – refrenu.

Pomimo wszystko muzykę z The Storm można już usłyszeć w radio i chciałbym aby ta płyta stała na wyeksponowanym miejscu, w każdym sklepie z muzyką. Nauczony jednak doświadczeniem wiem, że bardzo często ilość zabija jakość. W dzisiejszych czasach bycie w mniejszości powoduje jednak większe poczucie wartości – to rodzaj pychy, ale dobrze rozumianej.

Artystom rozgłos i sława są niewątpliwie potrzebne, ale jest wśród nich zapewne wielu, dla których popularność mierzona wielkimi liczbami nie jest tym, czego pragną najbardziej. W muzyce AMAROK wiele rzeczy jest nieoczywistych, ale tych płyt słucha się z wielką uwagą i to jest wyjątkowe, bo w dzisiejszych czasach skupić się na nagraniu dłuższym niż 3 minuty, nie jest czymś łatwym.

Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do realizacji tego wieczoru: Michałowi Wojtasowi oraz całemu zespołowi Amarok, Piotrowi Metzowi, Robertowi Srzednickiemu ze Studia Serakos. Redaktorom Michałowi Kirmuciowi i Markowi Suchockiemu z magazyn Hi-Fi Class oraz audiomuzofans.pl i Januszowi Sowińskiemu a także gościom, których tym razem było bardzo dużo. Podziękowania także dla firmy Soundtrade za możliwość skorzystania z profesjonalnego nagłośnienia.

foto: Marcin Olszewski – Soundrebels